Pomorski Szlak Żeglarski

Projekt bez nazwy (96)

Lodowa pustynia – Zalew z lotu ptaka w lutym

Jesteś na podstronie

Mapa szlaku

Lodowa pustynia – Zalew z lotu ptaka w lutym

Podobne aktykuły:

Relacja z rejsu jachtem Weekend 820 po Pomorskim Szlaku Zeglarskim
Adam Śliwa - rejs hausbootem Zalew Wiślany-Zatoka Gdańska, czerwiec-lipiec 2016
Relacja z rejsu jachtem Vivien 28 po Pomorskim Szlaku Żeglarskim
Koniec przystani Stewa nad Martwą Wisłą w Gdańsku
Od dwóch lat wodniacy nie mogą wpłynąć do przystani w Gniewie
Przetoka z rzeki Elbląg na Zatokę Elbląską powinna zostać udrożniona!

O autorze

GREEN

Piotr Salecki

Stronę tę stworzyłem, aby
zachęcić wodniaków do
pływania po największym i
najbardziej zróżnicowanym
szlaku wodnym w Polsce –
Pomorskim Szlaku Żeglarskim.

Do współredagowania strony
zachęcam wszystkich, którzy
chcieliby podzielić się swoimi
doświadczeniami. Tym którzy
już pomogli – dziękuję tutaj.
Chętnie udzielę wszelkich
porad. Do zobaczenia na
wodzie! Ahoj!

Przechwytywanie
sponsor1
sponsor2
Przechwytywanie
sponsor1
sponsor2
Przechwytywanie

Lodowa pustynia – Zalew z lotu ptaka w lutym

Piękne zdjęcia i ciekawy opis jednego z wielu wypadów grupy elbląskich paralotniowców. Przekonajcie się, jak wygląda w zimie „z lotu ptaka” Tolkmicko, Kadyny, Stawa Elbląg…


Zalew Wiślany w zimowej szacie

Plaża w Kadynach w ten słoneczny zimowy dzień przypomina biegun północny. Nie ma złocistego piasku, kąpiących się wczasowiczów, gwaru i zabawy, jest za to lód, aż po samą Szwecję. Oczywiście wiemy że to tylko złudzenie ale jakże realistyczne… Mam świadomość, że latanie w zimowych warunkach jest bardziej wyczerpujące niż latem. Temperatura odczuwalna w powietrzu wyniesie około -20 stopni, prędkośc wiatru ponad 50 km/h, aby wytrzymać tak ekstremalne warunki ubieram się bardzo precyzyjnie, bielizna termoaktywna, wiele warstw ubrań, kominiarki, porządne rękawice, google. Wraz z Siergiejem i Tomkiem przygotowujemy sprzęt, sprawdzamy łączność, podpinamy napędy i w powietrze. Najpierw startuje Jacek, mój dzisiejszy lotniczy kompan, chwilę później ja. Pomimo setek godzin spędzonych w powietrzu, dzisiejsze latanie zaskakuje. To co z ziemi wyglada na bezkres śniegu i lodu, z powietrza zmienia się w prawdziwą lodową pustynię. Nieziemski krajobraz tworzą wydmy ze śniegu niesionego wiatrem oraz lodowe ciągnące się kilometrami szczeliny przecinające Zalew.


 Stawa „Elbląg” – aż trudno uwierzyć że zdjęcie nie jest obrobione w photopshopie


Stawa „Elbląg” – aż trudno uwierzyć że zdjęcie nie jest obrobione w photopshopie


Stawa „Elbląg”


Stawa „Elbląg”


Stawa „Elbląg”

Pierwszym punktem lotu jest znajdująca się na środku zalewu Stawa Elbląg, zwana popularnie latarnią „Piotruś”. Powyżej 400 m.n.p.m zaczynają się chmury, a widoczność staje się mocno ograniczona, z pomocą przychodzi mi GPS, ustalam pozycję i obieram właściwy kurs. Kilka minut lotu i w zasięgu wzroku pojawia się samotna latarnia pośród „bezkresnego” zalewu. Nareszcie jestem nad Piotrusiem, miejscem które przez pozostałą część roku jest dla nas niedostępne ze względu na niebezpieczeństwa związane z niskimi lotami nad wodą. Dziś mogę do woli napatrzyć się na potęgę natury wypiętrzającą tony lodu napierające na wzmocnione brzegi. O dziwo z drugiej strony stawy widać niezamarzniętą wodę, to szczególnie niebezpieczne miejsce dla żeglarzy latających na bojerach i przypadkowych turystów. Jeszcze tylko kilka zdjęć i kieruję się na widoczny z daleka brzeg.

 
Kadyny

Kadyny zawsze robią duże wrażenie z ich uporządkowaną zabudową i kompleksem stadniny. Dzisiaj nie jest inaczej, wszystko pokryte białym puchem, w oddali widać zamglone pagórki Wysoczyzny Elbląskiej. Niespodziewanie paralotnią zaczyna mocno rzucać, a skrzydło niespokojnie myszkuje nad głową. Mimo, że jest środek zimy, nad lądem tworzą się znaczne różnice temperatur i powstaje termika. Muszę skupić się na pilotażu, aparat do kieszeni, ręce na uchwyty sterownicze.


Tolkmicko


Tolkmicko


Tolkmicko


Tolkmicko

Dziesięć minut później jestem nad Tolkmickiem. Tutaj powietrze jest juz spokojne, pstrykam zdjęcia łodziom rybackim cumującym w zamarzniętym porcie oraz suszącym się siecią. Podejmuje decyzję o powrocie na start. Palce mam już prawie bez czucia, a i paliwa zostało na nie więcej jak 30 minut lotu. Wracam wzdłuż brzegu, po drodze pozdrawiam ludzi ścinających trzcinę na dachy. Nawiązuję łączność radiową z Siergiejem, który udziela mi wskazówek co do siły wiatru i kierunku lądowania. Po chwili jestem na ziemi. Zdejmuję sprzęt i staram się przywrócić krążenie zdrętwiałym palcom, Tomek podaje kubek gorącej herbaty. Jestem szczęśliwy po bezpiecznym lądowaniu i udanym locie. Przepiękny surowy krajobraz, arktyczne warunki oraz piękna słoneczna pogoda sprawią że na długo zapamiętam ten zimowy lot nad Zalewem Wislanym. 

Maciej Seroka (seiller)
Elbląska Grupa Paralotniowa www.paralotnie24.pl, info@paralotnie24.pl

Bądź pierwszy — zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry

Podobne aktykuły:

Relacja z rejsu jachtem Weekend 820 po Pomorskim Szlaku Zeglarskim
Adam Śliwa - rejs hausbootem Zalew Wiślany-Zatoka Gdańska, czerwiec-lipiec 2016
Relacja z rejsu jachtem Vivien 28 po Pomorskim Szlaku Żeglarskim
Koniec przystani Stewa nad Martwą Wisłą w Gdańsku
Od dwóch lat wodniacy nie mogą wpłynąć do przystani w Gniewie
Przetoka z rzeki Elbląg na Zatokę Elbląską powinna zostać udrożniona!

Najnowsze artykuły:

Relacja z rejsu jachtem Weekend 820 po Pomorskim Szlaku Zeglarskim

Adam Śliwa – rejs hausbootem Zalew Wiślany-Zatoka Gdańska, czerwiec-lipiec 2016

Relacja z rejsu jachtem Vivien 28 po Pomorskim Szlaku Żeglarskim

O autorze

GREEN

Piotr Salecki

Stronę tę stworzyłem, aby zachęcić wodniaków do pływania po największym i najbardziej zróżnicowanym szlaku wodnym w Polsce – Pomorskim Szlaku Żeglarskim. Do współredagowania strony zachęcam wszystkich, którzy chcieliby podzielić się swoimi doświadczeniami. Tym którzy już pomogli – dziękuję tutaj. Chętnie udzielę wszelkich porad. Do zobaczenia na wodzie! Ahoj!