Pomorski Szlak Żeglarski

Projekt bez nazwy (96)

Sopockie wizje – przystań na molo i marina na sztucznej wyspie

Jesteś na podstronie

Mapa szlaku

Sopockie wizje – przystań na molo i marina na sztucznej wyspie

Podobne aktykuły:

Relacja z rejsu jachtem Weekend 820 po Pomorskim Szlaku Zeglarskim
Adam Śliwa - rejs hausbootem Zalew Wiślany-Zatoka Gdańska, czerwiec-lipiec 2016
Relacja z rejsu jachtem Vivien 28 po Pomorskim Szlaku Żeglarskim
Koniec przystani Stewa nad Martwą Wisłą w Gdańsku
Od dwóch lat wodniacy nie mogą wpłynąć do przystani w Gniewie
Przetoka z rzeki Elbląg na Zatokę Elbląską powinna zostać udrożniona!

O autorze

GREEN

Piotr Salecki

Stronę tę stworzyłem, aby
zachęcić wodniaków do
pływania po największym i
najbardziej zróżnicowanym
szlaku wodnym w Polsce –
Pomorskim Szlaku Żeglarskim.

Do współredagowania strony
zachęcam wszystkich, którzy
chcieliby podzielić się swoimi
doświadczeniami. Tym którzy
już pomogli – dziękuję tutaj.
Chętnie udzielę wszelkich
porad. Do zobaczenia na
wodzie! Ahoj!

Przechwytywanie
sponsor1
sponsor2
Przechwytywanie
sponsor1
sponsor2
Przechwytywanie

Sopockie wizje – przystań na molo i marina na sztucznej wyspie

Dwie wizje przystani dla żeglarzy – osłonięta przystań na Molo i sztuczna wyspa rodem z Dubaju z mariną na granicy Gdańska i Sopotu. Ta pierwsza jest bliższa rzeczywistości i ma być zrealizowana do 2011 r.

Na początek wyjaśnienie –Przystań na sopockim Molo nie ma nic wspólnego z planowaną inną inwestycją – Sztuczną Wyspą – Mariną na granicy Gdańska i Sopotu (pomiędzy budynkiem Hestii, a hotelem Marina).

Wizja pierwsza – przystań przy sopockim Molo


Przystań na sopockim molo

W 2011 roku ponad sto jachtów będzie mogło zacumować w marinie przy sopockim molo. Będzie kosztować 81 mln, ale miasto właśnie dostało 25 mln zł unijnego dofinansowania do jej budowy. Brak mariny w Sopocie to spory problem dla kurortu. Z racji położenia na Zatoką Gdańską i dużej ilości turystów-żeglarzy w uzdrowisku aż prosi się o spokojną przystań dla fanów sportów wodnych. Władze miasta od dawna o niej marzyły, jednak jak zwykle problemem były pieniądze.

Teraz już nic nie stoi na przeszkodzie – marina powstanie w ciągu dwóch lat, bo otrzymała 25 mln zł dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego. Koszt całkowity budowy sopockiej mariny to 81,4 mln złotych. Pozostałe środki pochodzą z budżetu miasta Sopotu.


Jak będzie wyglądała sopocka przystań?

W marinie będzie mogło zacumować ponad 100 jachtów. Dodatkowo na wyremontowanej głowicy mola stanie budynek, w którym mieścić się będzie bosmanat, zaplecze sanitarne dla żeglarzy, a także restauracja z tarasem widokowym.

Nowa marina będzie przystanią sezonową, ale pozbawioną możliwości wykonywania przy niej prac remontowych, bo nie będzie w niej dźwigów, podnośników, ale także stacji benzynowej.

Dlaczego? Bo Sopot jest kurortem, i jeżeli chcemy zachować jego charakter marina musi być wkomponowana w klimat uzdrowiska. Wykonana będzie z naturalnych materiałów z przewagą drewna. W marinie znajdą schronienie jednostki średniej wielkości. Projekt zakłada miejsce na 63 jachty do długości 10 m i 40 jednostek od 10 do maksymalnie 14 m.

Przystań zostanie ograniczona bokami głowicy mola, ostrogą mola oraz nowymi falochronami – wschodnim i południowym, które mają zabezpieczyć zabytkowy obiekt przed niszczącym działaniem fal i wiatru. Wewnątrz portu, w trzech basenach oddzielonych pomostami pływającymi, przewidziano ponad 100 miejsc do cumowania. Na głowicy mola powstanie niewielki bosmanat z zapleczem socjalnym dla żeglarzy oraz punkty małej gastronomii.

Budowa przystani jachtowej przy molo to największy obok przebudowy Opery Leśnej i wyprowadzenia wód sopockich potoków w głąb Zatoki Gdańskiej projekt realizowany przez miasto. Sopot z jednej strony znacznie rozszerzy swoją ofertę turystyczną i otrzyma dodatkowy impuls do rozwoju gospodarczego, a z drugiej strony boczna ostroga mola zyska trwałe zabezpieczenie przed niszczącymi sztormami.

Prace budowlane mają się rozpocząć jeszcze jesienią tego roku. Na sezon żeglarski w 2011 obiekt ma być gotowy. Są już gotowe projekty i pozwolenia na budowę.

W związku z budową przystani miasto planuje wprowadzić obowiązkowe zajęcia z żeglarstwa w sopockich gimnazjach. Dziś gimnazjaliści mają tu obowiązkowe lekcje pływania

Sopot jest pierwszym miastem w Polsce, które wprowadziło żeglarstwo do szkół, w Gimnazjum nr 3 funkcjonuje klasa katamaringu i windsurfingu – mówi Magdalena Jachim, czecznik sopockiego Magistratu. – Chcemy, by każdy gimnazjalista przechodził podstawowe szkolenie żeglarskie. Częściowo wykorzystujemy infrastrukturę i sprzęt działających klubów morskich. W przyszłości będziemy rozważać zakupienie przez miasto czy przez MOSiR jednostek pływających, które umożliwią dodatkowe szkolenie żeglarskie sopockich dzieci i młodzieży.

Wizja druga – Marina na sztucznej wyspie
Wizja rodem z Dubaju, czyli 10-hektarowa marina na 350 jachtów, która przypominałaby sztuczną wyspę a z lądem łączyłoby ją podwójne, półkilometrowe molo. Jej planowany koszt to 800-900 mln zł.

Inicjatywa budowy portu jachtowego-mariny na sztucznej wyspie w Sopocie zrodziła się z poszukiwania nowych kierunków rozwoju miasta oraz idei promocji żeglarstwa morskiego i sportów wodnych. Budowana hala widowiskowo-sportowa na granicy z Gdańskiem i projektowana Marina na sztucznej wyspie stworzą oś kompozycyjną, wokół której rozwijać się będzie strefa rekreacji i usług wzdłuż południowej granicy miasta. Budowa mariny na wyspie będzie w całości finansowana ze środków zewnętrznych. Po zrealizowaniu, obiekt stworzy kilkadziesiąt nowych miejsc pracy w powstałych tam usługach rekreacyjno-rozrywkowych, hotelarstwie i gastronomii, poszerzając atrakcyjność turystyczną Sopotu i regionu, również poza sezonem letnim. Założenie urbanistyczne wyspy-mariny, która powiększy sieć przystani jachtowych na Bałtyku południowym, wpłynie pozytywnie na urozmaicenie krajobrazu i linii brzegowej Zatoki Gdańskiej. Port jachtowy-marina na wyspie jest najbardziej pro-ekologicznym rozwiązaniem lokalizacyjnym, co potwierdziły przeprowadzone badania i analizy.

Idea portu jachtowego na sztucznej wyspie w Sopocie
1998 – pierwsza koncepcja architektoniczna portu jachtowego-mariny na wyspie w kształcie elipsy autorstwa arch. Tomasza Bosiackiego.
2000 – badania modelowe morza w rejonie planowanej inwestycji na modelach matematycznych 5-ciu koncepcji mariny, wykonane przez „Geomor” sp. z o.o. w Gdańsku na zlecenie Władz Sopotu ( finansowanie z Funduszu Phare ) potwierdzające trafność rozwiązań przyjętych w prezentowanej koncepcji co do eliptycznego kształtu projektowanej wyspy pod kątem kryteriów: falowania, wiatrów od morza i odlądowych oraz zachowań plaż i dna morskiego w otoczeniu wyspy przy najniekorzystniejszych warunkach pogodowych.
2006 – Aktualna, zaawansowana wersja projektu w/w autora, uwzględniająca wyniki badań modelowych i analiz środowiska.
2006/08 – Studia wykonalności i promocja projektu w kierunku realizacji przedsięwzięcia


Wizja projektowa: sztuczna wyspa – molo

Lokalizacja
Projektowaną marinę jachtową zlokalizowano na osi kompozycyjnej biegnącej prostopadle do brzegu morskiego, od Hali Sportowo-Widowiskowej na granicy Gdańska i Sopotu do plaży pomiędzy budynkiem STU „Ergo-Hestia” a hotelem „Accors” ( wcześniej hotel „Marina” ).
Kształt przestrzenny mariny jachtowej– elipsa o wymiarach zewn. osi: 550 m x 450 m.
Architektura obiektów sztucznej wyspy, mariny – Architektura mariny jest jednolita, lekka i transparentna; konstrukcyjnie i materiałowo przemyślana pod kątem ekstremalnych warunków pogodowych panujących na morzu. Obiektem wyróżniającym się gabarytem i formą architektoniczną jest dworzec kolejki i żeglugi, będący początkiem struktury kubaturowej wyspy, oraz dwupoziomowa restauracja-dyskoteka z wieżą nawigacyjno-widokową w centralnej części wyspy.
Komunikacja, Molo – 500-metrowe molo łączące sztuczną wyspę z lądem posiada kilka poziomów komunikacyjnych:
– I pokład – 3,5m nad poziomem morza pomost komunikacji kołowej mola;
– II pokład – 8,5m n.p.m. – molo spacerowe: piesze, wydzielony trakt dla rowerzystów
– III pokład – 11m n.p.m. – kolejka na poduszce pneumatycznej – dowóz turystów z lądu
– 2 lądowiska dla helikopterów

Wielkość i pojemność portu jachtowego
320 jachtów + kilka jednostek białej floty, oraz jednostki obsługi portu plasują projektowany obiekt w kategorii portów jachtowych średniej wielkości tj. ~ 350 jachtów. Przystań pasażerska żeglugi przybrzeżnej przyjmować będzie jednostki białej floty, jak również żaglowce wielomasztowe, a także obsługiwać będzie 'ekspresowe’ połączenia szybkimi jednostkami z półwyspem Helskim, co ułatwi i przyspieszy dojazd m.in. na Hel.

Infrastruktura żeglarska i zaplecze techniczne
Dla obsługi jachtów przewidziano niezbędne urządzenia techniczne i obsługowe; hangar dla dokonywania napraw i remontów jachtów, dźwignice jachtów i masztów, rampy „slipy”, stacja paliw dla jachtów i punkt odbioru ścieków z jachtów. Wszelkie zanieczyszczenia – sanitarne i deszczowe będą przepompowywane na ląd do miejskich sieci kanalizacyjnych.

sługi podstawowe dla wodniaków i towarzyszące
Związane z obsługą żeglarzy: kapitanat portu, straż graniczna, agencja morska, jednostka ratownictwa morskiego, urząd celny, zespoły sanitariatów, umywalni i pralni dla żeglarzy, wypożyczalnia samochodów i rowerów, informacja turystyczna, bank, poczta, biura turystyczne, zespół medyczny, apteka, odnowa biologiczna, sklep spożywczo-przemysłowy, sklep żeglarski.
Kultura: Multikino, galeria sztuki, sale wystaw, sale konferencyjne i seminaryjne, kluby.
Sport i rekreacja: baseny, hydroterapia, masaż, solarium, siłownie, bilard, bowling, strzelnica, sale gier, tarasy i wieża widokowa, solaria, trybuny dla widzów i obsługi regat rozgrywanych na morzu.
Rozrywka i gastronomia: sale balowe i bankietowe, dyskoteki, restauracje, bary, puby, tawerny
Hotelarstwo: hotel żeglarski, hotel klasy Lux, zespół apartamentów.

Dane obliczeniowe
– powierzchnia obszaru sztucznej wyspy ( łącznie z akwenem basenu portowego ) – 20 ha
– powierzchnia akwatorium mariny ( basen jachtowy ) – 10 ha
– powierzchnia terytorium sztucznej wyspy – 10 ha
– kubatura obiektów budowlanych wyspy – 480 000 m3
– powierzchnia użytkowa obiektów kubaturowych – 80 000 m2

Długość promenady spacerowej
– 2500 m, w tym: projektowane molo – 500 m, bulwar spacerowy – 2000 m

Chłonność wyspy – (max. Liczba osób mogących przebywać na wyspie):
korzystający z ofert turystuczno-rekreacyjnej i zatrudnieni: – 3400 osób
odwiedzający wyspę – 1700 osób
rezydenci mariny: – goście hotelowi i żeglarze na jachtach – 1100 osób
Ogółem chłonność sztucznej wyspy – 6200 osób

Szacowany koszt inwestycji:
– 850 mln – 900 mln zł , finansowany ze źródeł prywatnych.

żródło: Gazeta Wyborcza, Dziennik Bałtycki, media internetowe, inf. własne

::: Media o budowie sztucznej wyspy – Dziennik Bałtycki
Gdańsk wyrośnie jak Dubaj?
Biznesmeni ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich zainwestują miliardy dolarów

Hotele, punkty usługowe, a nawet sztuczną wyspę na Zatoce Gdańskiej chcą wybudować inwestorzy z Abu Dhabi.
Wczoraj przedstawiciele Royal Group – konsorcjum ponad 40 firm z różnych branż powiązanych z rodziną królewską, odwiedzili Gdańsk. Prezesem Royal Group jest jego wysokość szejk Tahnoon bin Zayed Al Nahyan. Grupa zatrudnia ponad 10 tys. pracowników w 20 krajach. Biznesmeni ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich spotkali się z wojewodą, marszałkiem województwa, władzami miejskimi oraz z pomorskimi przedsiębiorcami.
– Gdańsk zwrócił naszą uwagę ze względu na organizowane tu Euro 2012. Chcemy zainwestować w hotele, usługi i infrastrukturę – twierdził Zahran Mohanned, doradca szejka i prezes Pall Group, firmy wchodzącej w skład Royal Group w Abu Dhabi.

Jednak to nie wszystko. Podczas rozmów z władzami naszego regionu goście z Abu Dhabi wyrazili zainteresowanie turystyką, przemysłem stoczniowym, a nawet budową sztucznej wyspy.
– To poważni biznesmeni i duże pieniądze – mówi Rafał Szordykowski z Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza, która jest organizatorem wizyty przedstawicieli Royal Group.
– Nie była to jedynie kurtuazyjna wizyta. Przedstawiciele Royal Group nie przyjechali do nas tylko dlatego, że ich na to stać. Goście byli zainteresowani konkretnymi działaniami. Trzeba się cieszyć, że uwaga tak dużego i poważnego kapitału została zwrócona na nasz region – twierdzi Jan Kozłowski, marszałek województwa pomorskiego.
Jak zapewnia marszałek, wkrótce spodziewa się kolejnej wizyty biznesmenów z Royal Group.
– Przygotujemy się jak najlepiej, tak aby służyć wszelką pomocą arabskim inwestorom – zapewnia marszałek Kozłowski.
– Gdańsk zrobił na gościach dobre wrażenie – mówi Marcin Szpak, wiceprezydent Gdańska. –

Inwestorzy są zdecydowani zainwestować w naszym regionie Europy. Interesują ich przede wszystkim duże projekty. Nie chcą bawić się w jakieś małe kwoty, rzędu milionów złotych.
Władze miejskie chcą zainteresować arabski biznes kilkoma projektami deweloperskimi. Chodzi m.in. o stadion i park wodny.
– Teraz trzeba trzymać kciuki za to, aby inwestorzy wrócili do nas z pieniędzmi – mówi Szpak. – Prowadzimy wiele rozmów z potencjalnymi inwestorami, ale średnio jeden na dziesięciu wraca do nas z konkretnym projektem.

Sztuczna wyspa na Zatoce Gdańskiej to pomysł, który pojawił się 10 lat temu. Ogłoszono wtedy konkurs na stworzenie projektu przystani jachtowej. Wyniki konsultacji społecznych przeprowadzonych w tym roku w Sopocie pokazały bardzo duże zainteresowanie mieszkańców budową wyspy. Okazało się, że spośród wszystkich planowanych przez miasto inwestycji to właśnie budowa wyspy zyskała największe, bo aż 80-procentowe społeczne poparcie. Teraz, gdy inwestycją zainteresowali się biznesmeni z Dubaju, powstanie wyspy staje się coraz bardziej realne. Royal Group jest zaangażowana w budowę tzw. Palm Islands na Zatoce Perskiej. Są to trzy wyspy w kształcie palm. Każda z nich kosztuje kilkanaście miliardów dolarów. Każdą z palmowych wysp zamieszka 120 tys. osób. Innym przedsięwzięciem Royal Group jest budowa wyspy Al Reem. To projekt o wartości 15 mld dolarów.
W województwie pomorskim zaangażowały swoje środki znane firmy z Europy Zachodniej oraz USA i Japonii. W 2007 roku Gdańsk ściągnął 471 nowych inwestorów. W Gdańsku znajduje się 541 firm z obcym kapitałem. 55 pojawiło się w ubiegłym roku.
(Dziennik Bałtycki, grudzień 2008)

::: Komentarze internautów odnośnie przystani na molo
…zapomniałem, że przecież brudne plaże i woda to nie problem, podobnie jak brak śmietników lub i zbyt rzadkie opróżnianie. Łazienki też nie są problemem, są w super stanie i wszyscy robią sobie tam zdjęcia.
Węzły zanitarne na całej długości plaży, jak w prawdziwym kurorcie. Drogi dojazdowe i chodniki równiutkie, że idąc z wózkiem nie ma szans, aby kółko podskoczyło 😉
Znakomicie rozwiązane drogi rowerowe, szczegółnie ta, gdzie trzeba zejść z roweru i pieszo śmigać przez tłum, sama przyjemność.

Aha, a przecież nasza kasa za wstęp na molo jest fachowo rozdysponowana, wszystkie dolne pomosty Molo są czynne i w idealnym stanie.
………………………………………………..

marina OK, a gdzie Bosmanat, sanitariary, kuchnia itp, niezbędne elementy klasycznej MARINY…????? Pytam..nieskromnie…

………………………………………………..

„Marina (port jachtowy) – mały lub średni port używany głównie przez jachty. Mariny wyposażone są w pomosty stałe (betonowe, drewniane, metalowe) umożliwiające bezpieczne dobijanie jednostek. Najczęściej posiadają też stacje paliwowe, dźwig, slip oraz urządzenia sanitarne. W bliskim obszarze mariny znajdować mogą się również: kempingi, ośrodek wypoczynkowo-rekreacyjny, klub żeglarski itp. Prawnym gospodarzem mariny może być np.: osoba prywatna czy też miasto, gmina itd.

Dobrze wyposażone Mariny posiadają (korzystanie w większości odpłatne):

sanitariaty (WC, prysznice itp.);
dostęp do wody pitnej;
podłączenie do energii elektrycznej;
urządzenia portowo – remontowe (dźwig, slip itp.)
punkt informacji (pogoda, mapy itp.);
zaplecze gastronomiczne;
sklep żeglarski.”
żródło: Wikipedia
………………………………………………..

Pływam od ponad 20 lat. Zwykle na rejs zabiera się sporo pakunków (ciuchy, sztormiak, śpiwór, żarcie, sprzęt, itp.). Czesamai trzeba podrzucić jakiś cięższy sprzęt z wyposażenia jak akumulator, tratwe ratunkową, kabestany, liny i inne (że nie wspomnę np. o kratce „napojów”). Już widzę oczami wyobraźni jak od najbliższego parkingu wszyscy żeglarze targają te bambetle z prawdziwą przyjemnością przeciskając się z tłumy przewalające się przez molo. Dla mnie rewelacja! Spróbujcie zaparkować w pobliżu Monciaka czy Molo latem, życzę powodzenia! Jestem przekonany, że nikt z ludzi którzy tworzyli ten plan nie konsultował się z prawdziwymi żeglarzami.
Wspomnę jeszcze tylko, że nikiedy jest konieczność podniesienia jachtu. Widzicie dźwig wieżdżający na Molo?! 🙂
Pozdrawiam wszystkich cieplutko

Bądź pierwszy — zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry

Podobne aktykuły:

Relacja z rejsu jachtem Weekend 820 po Pomorskim Szlaku Zeglarskim
Adam Śliwa - rejs hausbootem Zalew Wiślany-Zatoka Gdańska, czerwiec-lipiec 2016
Relacja z rejsu jachtem Vivien 28 po Pomorskim Szlaku Żeglarskim
Koniec przystani Stewa nad Martwą Wisłą w Gdańsku
Od dwóch lat wodniacy nie mogą wpłynąć do przystani w Gniewie
Przetoka z rzeki Elbląg na Zatokę Elbląską powinna zostać udrożniona!

Najnowsze artykuły:

Relacja z rejsu jachtem Weekend 820 po Pomorskim Szlaku Zeglarskim

Adam Śliwa – rejs hausbootem Zalew Wiślany-Zatoka Gdańska, czerwiec-lipiec 2016

Relacja z rejsu jachtem Vivien 28 po Pomorskim Szlaku Żeglarskim

O autorze

GREEN

Piotr Salecki

Stronę tę stworzyłem, aby zachęcić wodniaków do pływania po największym i najbardziej zróżnicowanym szlaku wodnym w Polsce – Pomorskim Szlaku Żeglarskim. Do współredagowania strony zachęcam wszystkich, którzy chcieliby podzielić się swoimi doświadczeniami. Tym którzy już pomogli – dziękuję tutaj. Chętnie udzielę wszelkich porad. Do zobaczenia na wodzie! Ahoj!